NAUKA FOTOGRAFII

Cześć!

Mam na imię Agata i od zawsze blogowałam, ale nigdy oficjalnie (a zawsze chciałam!). Ponieważ rok 2018 jest dla mnie przełomowy pod wieloma względami, i tu postanowiłam zadziałać:D

Dlaczego fotografia?

Zawsze chciałam też robić zdjęcia, ale przez wiele lat skutecznie szukałam wymówek (za mało czasu, za słaby sprzęt, za drogie kursy, za mało umiem…). I nie pomagały żadne motywujące pogadanki, żadne internetowe sesje coachingowe. Pomogło to, że się trochę zestarzałam :p Nie jakoś bardzo, w granicach rozsądku. Na tyle, żeby wiedzieć, że jak nie spróbuję, to na pewno się nie uda 🙂 Dlatego początek roku 2019 jest dla mnie początkiem intensywnej nauki fotografii.

Wychodzę ze strefy komfortu. Zagaduję do ludzi, którzy zawodowo robią zdjęcia, szukam osób, od których mogę czerpać wiedzę. Pokazuję zdjęcia mojego autorstwa, zamiast chować je w folderach. Z natury nie jestem zbyt… wylewna 😉 więc dużo mnie kosztuje takie otwarte działanie, ale mam poczucie, że tylko tak mogę iść do przodu.

Podsumowując – ten blog jest dla mnie motywatorem do rozwijania się w kierunku fotografii. Spodziewajcie się tu dużej ilości moich zdjęć, ale także informacji o tym, jak uczyć się fotografii samemu, które kanały na YouTube mają najlepsze tricki dla początkujących, gdzie szukać inspiracji, czy warto chodzić na płatne kursy i jak zrobić piegi octem balsamicznym. Dobra, z tym ostatnim żartowałam. Po to idźcie do blogerek urodowych :p

Co jeszcze?

Bliska mi jest idea SLOWLIFE (cały czas naiwnie wierzę, że to SLOW życie gdzieś jest i czeka, aż je znajdę…), szanuję naturę (wiecie, jem wege, każę sobie chleb pakować do własnej siaty i takie tam). Ostatnio też uczę się oszczędzania (WSZYSTKIEGO – kasy, jedzenia, czasu), ale marnie to widzę. W związku z tym nie bądźcie zaskoczeni, jeśli przy okazji wrzucania zdjęcia uraczę Was jakąś złotą myślą na któryś z powyższych tematów 🙂

Aaa, zapomniałabym – muszę Was ostrzec przed końskim spamem. Wszystko powyżej może mnie kręcić, ale KONIE TO ŻYCIE. Dlatego jeśli uważacie, że konie śmierdzą i służą do ciągnięcia dup pod górę na Morskim Oku, to ekhm… Nie polecam się :p

To chyba tyle na początek 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *